Pierwszy napad na bank w Ameryce (nie całkiem)

Category: Kredyt Hipoteczny
17 lutego 2021

Mogłoby się to udać, gdyby nie reputacja złodziei i podejrzliwy właściciel.

  • Udostępnij na Facebooku (otwiera nowe okno)
  • Udostępnij na Twitterze (otwiera nowe okno)Udostępnij na Pinterest (otwiera nowe okno)Cotygodniowy biuletynNajlepsze z The Saturday Evening Post w Twojej skrzynce odbiorczej!

    Ten artykuł został pierwotnie opublikowany jako „America’s First Bank Robbery, ale niedawna notatka (marzec 2015) od Adama Berlingera zwróciła naszą uwagę na wcześniejszy napad na bank niż ten opisany tutaj. Berlinger przesłał nam link do artykułu zatytułowanego „America’s First Bank Robbery (bardzo dobry tytuł) napisanego przez Rona Avery’ego, który opisuje usunięcie 162 821 dolarów z Bank of Pennsylvania w Carpenters 'Hall w 1798 roku.

    Oferta nagród, jak ukazała się w poście z 26 marca 1831 roku .

    Późną nocą 20 marca 1831 roku do City Bank of New York podeszło dwóch mężczyzn z kompletem kluczy domowej roboty. Klucze, zrobione z woskowych odcisków zamków drzwi, umożliwiły mężczyznom wejście do banku i zamknięcie drzwi za sobą.

    To, co wydarzyło się tamtej nocy, jest ogólnie uważane za pierwszy napad na bank w USA. Dwaj mężczyźni – James Honeyman i William J. Murray – opróżnili skarbiec i kilka skrytek depozytowych. Do rana napełnili kilka worków 245 000 dolarów banknotami i monetami. Była to niewiarygodnie duża suma jak na napad, dziś około 52 milionów dolarów. Napad był na tyle sensacyjny, że został szybko opublikowany w następnym wydaniu Postu , pod śmiałym nagłówkiem, oferującym „Nagrodę w wysokości 5000 USD.

    Zapisz się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego internetowego archiwum czasopism.Honeyman i Murray uciekli następnego ranka, gdy słońce wzeszło, a nocni strażnicy miasta wyszli ze służby. Niosąc łup pod dużymi pelerynami, które mieli na sobie, pospieszyli do domu Murraya, gdzie podzielili pieniądze.

    Honeyman włożył swoją część łupu do trzech kufrów, a następnie pojechał do pensjonatu, gdzie wynajął prywatny pokój pod nazwiskiem Jones.

    Niecały miesiąc później The Post był w stanie zgłosić, że „coś dziwnego w jego postępowaniu, szczególnie w odniesieniu do kufrów, wzbudziło podejrzenia jego właściciela.

    W pokojach Honeyman ponownie podzielił skradzione pieniądze, zabierając 37 000 dolarów do domu pana Parkinsona, swojego szwagra.

    Siedziba starego banku miejskiego, bezpośrednio po drugiej stronie ulicy od 55 Wall Street, gdzie bank prowadzi teraz działalność pod nazwą Citibank.

    W międzyczasie wieści o napadzie na bank rozeszły się po mieście i dotarły do ​​uszu komendanta policji Nowego Jorku, Jacoba Haysa. Od razu wiedział, kogo podejrzewać. Honeyman został niedawno oskarżony o obrabowanie sklepu na Brooklynie, ale uniknął wyroku skazującego z powodu braku dowodów. Został również przyłapany na próbie kradzieży pieniędzy z parowca. I krążyły plotki, że nadal był głównym podejrzanym o napad na angielską pocztę. Hays natychmiast udał się do domu Honeymana, ale nie znalazł ani podejrzanego, ani pieniędzy.

    Następnej sobotniej nocy, 24 marca, Honeyman opuścił pensjonat z jednym z bagażników i powiedział właścicielowi, że wkrótce wróci po pozostałych. Właściciel, przekonany teraz, że w bagażnikach znajdują się skradzione pieniądze z banku, wezwał Haysa. Razem otworzyli pozostałe kufry, w których znaleźli 185 758 dolarów.

    Mężczyźni usiedli i czekali. Trzy godziny później, kiedy Honeyman wszedł do pokoju, Hays złapał go, włożył w kajdanki i postawił przed sądem.

    Właściciel powiedział również Haysowi, że inny mężczyzna często odwiedzał Honeymana. Z opisu Hays rozpoznał mężczyznę jako Murraya. Często widywano tych dwóch mężczyzn razem. W rzeczywistości byli bliskimi przyjaciółmi od czasu spotkania w kolonii karnej w Botany Bay. Obaj mężczyźni pokonali duże szanse i uciekli z Australii, aby wrócić do Anglii, popełnić kilka kolejnych napadów, a następnie uciec do Stanów.

    Wysoki policjant Jacob Hays, duma Nowego Jorku.

    Po osadzeniu Honeymana w więzieniu, Hays udał się do domu Murraya, ale stwierdził, że mężczyzna uciekł do Filadelfii. Hays poszedł za nim, zatrzymując Murraya i zabierając go z powrotem do Nowego Jorku na proces.

    Zarówno Honeyman, jak i Murray zostali uznani za winnych i skazani na pięć lat więzienia Sing Sing w Nowym Jorku.

    Hays odzyskał około 176 000 $ ze skradzionych pieniędzy, ale nie miał pojęcia, gdzie znaleźć pozostałe 69 000 $. Mijały miesiące, a jego poszukiwania nic nie dały. Urzędnicy miejscy oskarżyli Haysa i jednego z jego współpracowników o zatrzymanie pieniędzy dla siebie.

    Następnie, 20 września, Parkinson wszedł do banku, aby wymienić niektóre banknoty, które zostawił mu Honeyman. Urzędnik bankowy pomyślał, że banknoty przypominają te, które złożył w City Bank, zanim został okradziony. Powiadomił Haysa, który szybko aresztował Parkinsona. Powiedział policji wszystko, co wiedział, i w zamian za immunitet zwrócił 37 000 dolarów.

    To nadal pozostawiło 42 000 dolarów niewyjaśnionych, ale Hays został uniewinniony w opinii publicznej. The Poczty redaktorzy „s czuł, że teraz, nawet najbardziej sceptyczny by zobaczyć„Mr. Hays jest godny ważnej sytuacji, którą zajmował tak długo .

    Hays miał nawet wsparcie ze strony mężczyzn, których wsadził za kratki, poinformował The Post . „Kiedy Smith [jeden z pseudonimów Honeymana] i Murray siedzieli w więzieniu, czekając na proces, zostali poinformowani, że pan Hays został otwarcie oskarżony o odebranie brakującej części pieniędzy. Wyrazili wielkie oburzenie tak złośliwym oskarżeniem i stwierdzili, że kwota, której nie znaleziono, została umieszczona poza zasięgiem Haysa, zanim Murray został aresztowany. Trudno przypuszczać, że można teraz przywiązywać niegodne podejrzenia do tego zasłużonego urzędnika państwowego, który spędził najlepsze lata, wypełniając żmudny i nieprzyjemny obowiązek.

    Zostań członkiem Saturday Evening Post i ciesz się nieograniczonym dostępem. Zapisz się teraz

    We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy